Zanim podjęłam drogę terapeutyczną, przez wiele lat pracowałam na morzu.
Doskonale rozumiem specyfikę tego zawodu: odcięcie od bliskich, rutynę rejsu, zmęczenie, osamotnienie, także trudne powroty na ląd i ponowną adaptację do codzienności.
Rozumiem wyzwania i obciążenia z którymi się mierzysz.
Niezależnie od tego, czy borykasz się z tęsknotą na środku oceanu, czy trudami odnalezienia się po powrocie – pamiętaj, że nie musisz być z tym sam/a.
Oferuję możliwość kontynuowania proces terapeutycznego również wtedy, gdy jesteś na kontrakcie – w zależności od Twojego systemu zmianowego i dostępności sieci.